Blog > Komentarze do wpisu

Katowice Ligota

W katowickiej dzielnicy Ligota w roku 1936 rozpoczęto budowę osiedla dla pracowników Urzędu Wojewódzkiego, które miało być  wzorcową dzielnicą mieszkaniową nawiązującą w sferze ideowej do poglądów głoszonych przez ówczesne władze. Dozwolona była tylko architektura nowoczesna (Idée Fixe ówczesnego wojewody), dzięki czemu w ciągu zaledwie kilku lat powstało osiedle kilkudziesięciu modernistycznych domów wielorodzinnych. Założenie przestrzenne zostało częściowo zniszczone podczas okupacji niemieckiej, poprzez zbudowanie w poprzek głównej alei charakterystycznych długich "stodół", jednak budynki modernistyczne w większości przetrwały w oryginalnym kształcie. Jak widać na poniższych przykładach, nawet w tym samym nurcie domy były stylistycznie niejednorodne i obok bardzo nowoczesnych budowano też budynki o formach modnych kilka lat wcześniej. Ciekawostką są także domy, które "udają" nowoczesność poprzez np. okrągłe okna i półokrągłe balkony a w rzeczywistości, jeżeli chodzi o szczegóły techniczne i rozplanowanie, są zbudowane w sposób tradycyjny. Niedaleko powstała także modernistyczna szkoła średnia oraz zespół nowoczesnych stacji drogi krzyżowej przy klasztorze franciszkanów (znakomicie uzupełniony po wojnie). Kilka przykładów:

Ul. Mazowiecka 16 - willa dr. Włodzimierza Kowala z 1937 roku (proj. Kazimierz Sołtykowski)

Ul. Panewnicka

Ul. Kaszubska

Ul. Mazurska. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia od strony ogrodu skąd budynek prezentuje się najefektowniej.

Ul. Poleska. Niedawno ocieplony, ale w porównaniu do innych budynków w Katowicach zrobiono to nawet w dość kulturalny sposób.

Ul. Śląska 5. Niestety podczas remontu wymieniono ogrodzenie.

Niebieską linią zaznaczyłem orientacyjne położenie całego założenia (plan jest wycięty z mapy UM Katowic dostępnej w całości tu). Kropki to modernistyczne stacje na kalwarii.

niedziela, 27 maja 2007, schayer

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/05/27 21:17:22
zdaje się że kilka takich domów można też znaleźć na warszawskiej Sadybie
-
emenefix
2007/05/29 13:41:25
Są jeszcze dwa lepsze przykłady: Śródmieście Zabrza oraz zabudowa pomiędzy ul. Kościuszki a Mikołowską w centrum Katowic. Pozdrawiam
-
2007/05/30 00:17:17
Kiedyś mieszkałem w Ligocie, potem w Brynowie a teraz w Gdańsku. Z sentymentem wspominam moje dzieciństwo, mieszkałem w Ligocie do końca 6-tej klasy, panewnicką chodziło sie na religie i do kościoła koło tych budynków, pozdrawiam, janusz szczęśniak
-
schayer
2007/05/31 12:52:08
@Emenefix
Zabudowa pomiędzy ul.Kościuszki i Mikołowską w Katowicach, nawiązuje w większości do form małomiasteczkowych (można się tam doszukiwać tzw. stylu dworkowego), w której to zabudowie budynki modernistyczne są tylko uzupełnieniem (np. domy projektu inż.Michejdy lub świetna willa na ul.Bratków). Zabudowa modernistyczna nie tworzyła tam więc takiej kompozycji przestrzennej jak w Ligocie. Natomiast w Zabrzu, wśród budynków w śródmieściu dominuje zabudowa blokowa, czyli o innym charakterze niż ta wspomniana powyżej. Zabrze porównywałbym raczej (mimo różnic) ze względu na skalę, do wielkomiejskiej luksusowej zabudowy śródmieścia Katowic z rejonu ulic PCK, Skłodowskiej.
Pozdrawiam!:)
-
2007/06/01 14:00:27
Zabrze generalnie trudno do czegokolwiek porównać. Nigdzie nie ma tyle Bauhausu. Niewawem wiecej o tym na moim blogu. Póki co umieszczam notkę o Śródmieściu. Trackback do Ciebie nie działą :(
-
Gość: adambaran@arcor.de, *.pools.arcor-ip.net
2008/02/20 22:47:07
na temat ligoty powinni wyrazac opinie takze osoby ktorych rodzina miala duzy wklad w jej historie .jestem jednym z tych kturzy ogladali upadek i to nie tylko architektoniczny ligoty ale o czym warto nadmienic kulturowy .splendor wsi, hamsto bylo na widoku codzienym.moglbym was zapytac kto pokazuje nidokonczone dzielo wloskiego architekta ,zapominajac o tych kturzy budowali czy raczej niwelowali wszystko z tej wspanialej idei budowania przyjazdych dla rodzin domow.czym mozna zagluszyc zal widzac ta wieltoplytowa mase domow i ludzi bez wiedzy o miescie i wlasych korzeni.cieszcie sie ze ta zimia chciala was przyjac.brak zainteresowania,niewiedza o niej swiadczyc moze jedynie o braku do niej szaconku a takze oludziach kturzy przez tysiaclecia budowal itworzyli bogactwo tej ziemi. czapki z glow prosze.
-
Gość: gość, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/23 00:37:48
Na Ligocie mieszkałem 30 lat. Teraz mnie poniosło 272 km.Teraz tęsknie mocno, np. za chlebem od Beetmana. Takiego klimatu nieda się zapomnieć. Teraz wracając tam dzieje się coraz gożej. Przybywa wiele rodzin na te mieszkania gdzie nie ma Centralnego Ogrzewania. A te ludzie nie są już tacy z wyższych sfer tylko przynoszą patologie. Pozdrawiam wszystkich z Ligoty. MK.
-
Gość: coco, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/27 23:00:14
Dyć to chałpa domela
-
Gość: Zdzislaw, *.henet.pl
2014/09/12 15:41:21
Modernistyczne wille w Ligocie. Z ciekawością oglądnąłem Pańskie zdjęcia. Wiele razy przechodziłem obok tych willi i nie doceniałem tej architektury. Jest ciekawa i piękna w swej prostocie. Fajne jest też to, że wille są wielorodzinne i różnią się zdecydowanie wyglądem. Każda to osobne dzieło. Mimo, że było to osiedle zaplanowane w całości przez władze. Jestem pod wrażeniem tej architektury teraz szczególnie po powrocie z Irlandii gdzie architektura zarówno nowych osiedli domków jak i starych dzielnic jest przytłaczająco jednolita. Wszystko pięknie urządzone ale wygląda jak luksusowy obóz koncentracyjny.